Blog o moich zmaganiach z "oporną materią" podczas tworzenia różnego rękodzieła.

niedziela, 17 listopada 2024

Złoty żuraw


 

Miał być do kolekcji haftów z ptakami, ale poleciał do znajomego. Złoty żuraw- spodobał mi się rysunek,  posłużył mi jako wzór do haftu.

Najtrudniejszy był dobór kolorów, bo to, co ołówkiem lub farbami łatwo kolorystycznie podkreślić, jest trudniejsze w haftowaniu. Te wszystkie cienie, półcienie, odcienie kolorów- nie mam tylu barw nici, by oddać to, co na rysunku. Trudne było również, wyhaftowanie „piórek” tak, by odznaczały się. Nie wiem, jak to napisać, ale kto haftuje, wie, o co mi chodzi.

Reszta była łatwiejsza, bo to haft płaski. 



 
Materiały:

tkanina- beżowy len z domieszką

nici- mulina DMC, podwójna nitka, złote nici  DMC Diamant 3821 

Wielkość haftu: 16x16 centymetrów

19 komentarzy:

  1. Zachwycający ten żuraw -jesteś mistrzynią w haftowaniu ptaków i nie tylko.Gratuluję i podziwiam Twoją cierpliwość do tych piorek
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale mistrzyniami są te panie, które haftują fikuśnie, pojedynczą nitką, ptaszki i ptaszęta takie, jakie są w realu. Moje ptaszory to są właśnie ptaszory:) Haftowane według mojego widzimisię, Cierpliwość trzeba mieć do każdego rodzaju rękodzieła, przecież właśnie Ty o tym wiesz, bo sama cierpliwie haftujesz elementy na kołderki:)

      Usuń
  2. 16 x 16 cm to mały obrazek, a im obrazek mniejszy tym trudniej jest wydobyć szczegóły w rodzaju oddania wyglądu budowy pojedynczego piórka. Pomyślało mi się, że może wtedy trzeba poszczególne piórka haftować pojedynczą nitką , zaczynając od dołu każdego piórka, tak by każde następne nakrywało częściowo to już wyhaftowane. Ale przy tak niewielkim obrazku to chyba nierealne. A w ogóle to się czepiasz - jest to bardzo ładny haft, fajnie Ci wyszedł i nie ma tu czego rozkładać na części pierwsze!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sposób haftowania ptaszków preferuje większość hafciarek- najpierw rysują wzór z zaznaczonymi fragmentami ptaka i jaki kolor ma na nim być, a potem haftują pojedynczą nitką te fragmenty. Wychodzą śliczności. Ale... i tu jest właśnie moja natura- nie chce haftować jeszcze jednego cudownego gila, realistycznego do bólu. Haftuję ściegiem gobelinowym ( pokrywanie wzoru nitkami różnej długości) i on do wzorów, które wybieram, bardziej pasuje.
      Żurawia też haftowałam miejscami pojedynczą nitką. Nie potrafię wkleić tutaj wzoru, a szkoda, bo wtedy widać te "pióra", z którymi musiałam sobie poradzić.

      Usuń
  3. Chylę czoła !Przecudny żuraw 🙂🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW! Przepiękny ten żuraw... Jestem pod ogromnym wrażeniem <3
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Byłam u Ciebie, podziwiam obrazy, "Lodowce" wymiatają:)

      Usuń
  5. Przepiękny żuraw. Haft pierwsza klasa. Ja ostatnio mniej haftuję. Wykańczam wcześniejsze prace. Dużo mam różnych haftów i staram się jakoś je wykorzystać.Pozdrawiam serdecznie 🍄🍁🍂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam, widziałam te piękne poduszki:) Też staram się teraz wykańczać ufoki:)

      Usuń
  6. Przepiękny żuraw, dodatek złotych nici podbija efekt, jest taki ulotny, udało ci się oddać ruch w hafcie, niesamowity,pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na rysunku żuraw jest pełen gracji i to mnie urzekło. Musiałam go wyhaftować i musiałam ze złotą nicią tak, jak było na rysunku.

      Usuń
  7. oglądałem sporo Twoich dzieł w blogu. żurawie prowadzą zdecydowanie. nie tylko ten, bo ten z boku w stylu xie yi jest równie piękny. pawie są niemal magiczne, ale żurawi nic chyba nie pobije. gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Żurawie to moje ulubione ptaki, a w hafcie dosyć dobrze wychodzą. Niemniej trzeba w nich chwytać te cechy, które czynią je lekkimi, wiotkimi, delikatnymi, ten ich tańczący ruch. A przecież to ogromne ptaszydła i nie jest łatwo:)
      Pawie też lubię haftować, a następne w kolejności są czaple:)

      Usuń
    2. chętnie kupiłbym takiego żurawia na prezent dla Mojej Pani...

      Usuń
    3. Nie sprzedaję moich prac, ale czasem daruję. I ten żuraw poleciał do Pkanalii:) Spóźniłeś się, przykro mi.

      Usuń
    4. nie szkodzi. nie jestem zazdrosny. niech mu pięknie spogląda ze ściany.

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz. Staram się odpowiadać nawet w starszych postach.