Dzisiaj zrobiłam wieńce. Wykorzystałam kwiaty, które pokazałam w tym poście.
Warsztacik w kuchni.
Oprócz zrobionych kwiatów, wykorzystałam kupione w sklepie florystycznym suche: trawy, czarnuszkę, kolorowy zatrwian, gipsówkę i barwiony len.
Wieńce mają podstawki z pianki. Zielenina to gałązki tui, cisa i tui groszkownej. Kwiaty umieszczałam na drucikach, pozostałe ozdoby wtykałam bezpośrednio w piankę.
Najpierw zdjęcia "zbiorowe"
I pojedyncze
Wieńce nie są duże, mają 40 centymetrów średnicy. Zrobienie ośmiu wieńców zajęło mi prawie trzy godziny.
Wszystko zgodnie z planem- miały być ekologiczne i niedrogie.
Miłego dnia.











