Blog o moich zmaganiach z "oporną materią" podczas tworzenia różnego rękodzieła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2022

Skandynawski vintage

Zrobiłam kilka drobiazgów, ale nie miałam czasu na ich pokazanie. Postaram się po świętach to nadrobić. 

Jeden z tych drobiazgów, to świąteczna zawieszka z jeleniem w stylu skandynawskiego vintage. 

Zdjęcia też nie są ekstra. Planowałam zrobić sesję w ogrodzie na tle jodły, ale... no wiecie, że napadało tak dużo śniegu, iż trudno było się do tej jodły dostać. 

Tak wyglądał haft przed zszyciem.


 Rogi jelonka są haftowane nicią w kolorze starego złota.

Zawieszkę ozdobiłam trzema chwostami w kolorach haftu oraz złotymi koralikami.


Materiały:

- tkanina: biała Kanwa Aida 16 ct.

- nici: mulina DMC, złote nici Diamand DMC, mulina DMC na chwosty,

- złote koraliki

Wielkość: 

- bok kwadratu 6 centymetrów- 30 krzyżyków,

- razem z chwostami 20 centymetrów.

Autorka projektu i wzór, z jakiego skorzystałam


  

Wszystkim odwiedzającym mój blog, życzę  w te Święta wszystkiego dobrego, dużo radości, miłości i zdrowia. Przeżyjcie ten czas w spokoju i wyciszeniu.


 



 




piątek, 11 listopada 2022

Haftowane ptaszki zawieszki

 


Niezmiennie mam ochotę na wykonywanie haftowanych drobiazgów. Teraz przyszła kolej na małe ptaszki. Wzorów na takie maleństwa jest sporo. Są całe serię ptaszków o jednakowym kształcie, ale różnych wzorach wyhaftowanych na nich. 

Wzory na te ptaszki, znalazłam, jak zawsze na Pintereście i chyba jest to projekt Just Nan, ale nie jestem pewna.

Na razie zrobiłam dwa. W planie są dalsze. 


To są niewielkie wzory, trochę je pomyliłam i chyba fioletowy ma dłuższy przód. Ale w ogólnym rozrachunku nie ma tragedii. 

Hafty ozdobiłam maleńkimi koralikami.
 


Trzeba robić większe zakładki  na zagięcia (zostawiłam za małe), a przed zszyciem koniecznie trzeba je naciąć, zwłaszcza na zaokrągleniach i w rogach. 



 Zaczynałam zszywanie grzbietu od ogona, potem wszywałam filcowy dziobek (mały trójkątny kawałek z dosyć grubego filcu) i zszywałam aż do samego końca- zostawiłam centymetr wolnego, by wpakować wypełnienie (trzeba pilnować, aby nie było go zbyt dużo, bo ptak wtedy traci kształt), włożyłam piórka w otwór i zaszyłam do końca. 

W piórkach, na dużej długości, trzeba usunąć puch z dudki  i taką gołą dudkę włożyć jak najgłębiej w ptaszka- mamy pewność, że ogon nie wyleci przy pociągnięciu. 

Można ptaszki uznać za gotowe i położyć jako ozdobę, ale można dodać sznureczki i zwiesić w jakimś fajnym miejscu np. na choince.
 

Wielkość: długość 4 centymetry (bez ogonka), wysokość 4,5 centymetra.

Materiały:

- tkanina: biała kanwa Aida 16 ct. 

- nici: mulina Etoile DMC,

- koraliki,

- kordonek Ariadna na sznureczki,

- piórka ptasie (farbowane),

- kawałek brązowego filcu,

- wypełnienie do poduszek.



czwartek, 29 września 2022

Robótkowe "skoki w boki".

 Nie potrafię haftować jednej rzeczy od początku do końca jednym cięgiem. Nie potrafię i już. Z drugiej strony chyba nie muszę, bo nikt nade mną z batem nie stoi i nie pilnuje. Ale gdzieś w głębi duszy jest dyskomfort, no bo jakże, wykazuję jakiś brak obowiązkowości, cierpliwości, samozaparcia. Człowiek sobie rzadko uświadamia, że robótki ręczne to ma być relaks, przyjemność i tutaj obowiązkowość powinna być na dalszym planie. Nie masz przyjemności ciągnąć haftu, odłóż, poczekaj, aż przyjdzie ci na niego ochota. I tak ze mną jest. Kiedy spostrzegam, że zaczynam się przy jakimś hafcie męczyć, odkładam go i zajmuje się inną robotką. W rezultacie powstają tzw. ufoki, które zalegają szufladę. Jednak komu to przeszkadza? Może tylko mnie, bo ja tylko wiem, co tam kiedyś odłożyłam. Problem jest właśnie z tym gnieceniem przez własne sumienie- "No weźże się i w końcu wyhaftuj tę serwetkę, poduchę, czy też rozpoczęte biscornu"- gada do mnie i ponagla, by te rzeczy dokończyć. A mnie się całkiem po prostu w tym momencie nie chce. Chce mi się czegoś nowego, innego. A potem cała historia się powtarza. Rozpoczynam nową robótkę, ta szybko mi się nudzi, odkładam i tak w koło Macieju.

Tak było i teraz. Wyhaftowałam 3/4 drugiej pszczoły, kiedy spostrzegłam, że z niechęcią biorę się do dalszego jej haftowania. Odłożyłam i zrobiłam coś zupełnie innego.

Są to serduszka filcowe, o które prosiła mnie pewna młoda dama. Parę lat temu zrobiłam filcowe serce, na którym różową nicią TULIP wyhaftowałam różyczki, ściegiem rococo. I to serduszko jej podarowałam. W czerwcu poprosiła mnie o jeszcze trzy takie same. Pewnie miała jakiś pomysł na dekorowanie swojego pokoju, który włąśnie jej tata wyremontował.

I nie było by problemu z  serduchami, gdyby nie skończyła mi się właśnie ta różowa nić. Mimo dosyć zaawansowanych poszukiwań w pasmanteriach internetowych, nici tego koloru i tej marki już nie znalazłam.

Miał być komplet czterech serc jednakowych. Zastąpiłam różowe nici różową wstążeczką. W środek każdej róży wszyłam koralik.

Tak wyszły serduszka.

Przed zszyciem.

Gotowe.

 

Serduszko ma wymiary 6/7 centymetrów


Są to zawieszki ozdobione przeźroczystymi koralikami i chwostem, który też ozdobiłam koralikiem.


No i teraz mogę znów spokojnie haftować pszczoły na poduszce. Wróciła mi na nie ochota.

 

piątek, 9 września 2022

Nowe zawieszki i wprawki hafciarskie

Najpierw robiłam wprawki w ściegach Needlepoint i Hardanger.



 


Potem zrobiłam pierwsze biscornu tymi ściegami TU

Następne są dwie zawieszki wykonane tym haftem

Haftowane przody zawieszek

 

I gotowe zawieszki


Ta zawieszka jest zszywana klasycznie- przód oraz tył z kanwy i zszycie na bokach, jak w biscornu. Ozdobiłam ją kupionym chwościkiem biżuteryjnym.

Z tą zawieszka miałam kłopot. Wyhaftowana jest na monokanwie, co dla mnie jest nowością w zszywaniu takich drobiazgów, a w dodatku zostawiłam sobie zbyt mało kanwy na brzegach. Podkleiłam, zatem, haft białym filcem. Haft ozdobiłam koralikami, a zawieszkę koralikiem- wisiorkiem.

Trzecia zawieszka to już wyższa szkoła jazdy w zszywaniu. Do jej wykonania potrzebowałam dwie, jednakowych rozmiarów, haftowane części. To muszą być kwadraty o takich samych długościach boków.


 Zszywamy tak:

- najpierw zszywamy w jednym kwadracie dwa sąsiadujące boki- powstanie nam "trójkąt" (taki otwarty górą rożek),

- tak  samo zszywamy drugi kwadrat  (mamy teraz dwa rożki)

- rożki przykładamy do siebie tak, by szwy były po dwóch stronach zawieszki

- zszywamy "na okrągło" razem rożki, zostawiając miejsce  na wypełnienie

- wypełniamy zawieszkę i zszywamy do końca.

Problem z tego typu zawieszkami polega na trudności w zszywaniu części. Im mniejsze kwadraty, tym trudniej zszyć  "rożki" w zawieszkę. 


Dlatego ta moja pierwsza zawieszka tego typu nie jest elegancka. Kwadraty naprawdę były maleńkie- zawieszka ma 5,5 centymetra wysokości. Jednak nauczyłam się czegoś nowego przy jej wykonywaniu i to sobie cenię.




środa, 7 września 2022

Nietoperze- biscornu zigugu

 To biscornu od początku nie kleiło się. Miało być kolejnym biscornu w zabawie "Kolorowe biskorniaczki", gdzie zalecenia brzmiało- haft ma być w jednym kolorze. Znalazłam fajny wzór z nietoperzami.  

Kiedy wyhaftowałam pierwszego wielkiego nietoperza, stwierdziłam, że biscornu zamieni się w poduszkę, jak wyhaftuję następne. Przed zabraniem się do haftowania wyliczyłam wszystkie krzyżyki, ale w trakcie haftu, wyszło mi- będzie duże, a ja nie lubię dużych biscornu. No to postanowiłam, że będą dwa duże nietoperze naprzeciw siebie. Jednak liczenia przy jednym trochę sporo było, mnie się jakoś dalej czarnym nie chciało haftować- dodamy kolorków i nie będziemy go zgłaszać do zabawy.  Czym, w takim razie, wypełnić resztę haftu?  Na Halloween jeszcze za wcześnie- dynie i inne czarne koty odpadają. 

Ofuknęłam się w myślach, że idę po najmniejszej linii oporu, że jak miały być nietoperze, to mają być. Wyhaftowałam mniejsze, dodałam trochę niebieskiego i srebrnego koloru. I tak jest biscornu mojego projektu z elementami zapożyczonymi.  😃😃😃

No, ale haft i tak wyszedł duży.  Zrobiłam, zatem Biscornu zigugu.

Dla przypomnienia- zigugu to biscornu, które jest z  jednego kwadratu  zszywanego "na kopertę". Wszystkie rogi kwadratu schodzą się w środku. Takie biscornu można potraktować jako igielnik, zawieszkę itp. 

Zanim zrobi się zigugu, należy zastanowić się, czy czy szwy będą od spodu, czy na górze. Od tego też zależy ułożenie haftu, by był widoczny, lub np. nie był do góry nogami (zwierzaki). Ale jest to doskonały typ biscornu, gdzie można wykorzystać większe hafty.

Biscornu ozdobiłam koralikiem oraz chwostem z czarnego kordonka i srebrnej nici.

Haft

Oczy nietoperzy ozdobiłam zielonymi koralikami.
 Góra przed zszyciem.

Góra po zszyciu
 


Dół przed zszyciem


Dół po zszyciu


Jeden z boków


Wiszące zigugu



Materiały:

- tkanina: biała Aida 16 ct. opalizująca

- nici: czarna mulina DMC,srebrne DMC Diamant, niebieskie Metalux 

- koraliki: zielone małe- oczy nietoperzy, duży czarny przy chwoście.

Wielkość: bok biscornu 7,5 centymetrów, bok kwadratu przed zszyciem 11 centymetrów


 

 

 

 

niedziela, 4 października 2020

Truskawka z haftem krzyżykowym

 

Kolejny drobiazg z serii „do niczego”. Truskawka z haftem krzyżykowym. 


A to jest wzór (znaleziony na Pintereście), według którego wyhaftowałam truskawkę. Truskawkę zszywa się wzdłuż prostych linii, potem wypycha wypełniaczem i marszczy się górę ( linia zaokrąglona). Zmarszczoną nitkę mocna się ściąga i zawiązuje. Górę truskawki można ozdobić dowolnie- filcowymi listkami, kokardkami, koronką, metalową biżuteryjną nakładką- według własnej pomysłowości.

 Część haftu na truskawce

Haft na drugiej stronie

Tym razem listki zrobiłam tradycyjnie z filcu i ozdobiłam koralikami.

Długość truskawki- 11 centymetrów

Materiały:

- kanwa Aida 16 ct, biała,

- mulina DMC Etoile, podwójna nitka,

- filc,

- koraliki.

Tym razem próbowałam wykonać aranżację do zdjęć. Przyznam, że nie mam drygu do ekstra przedstawiania swoich prac. Próbowałam wiele razy coś dodać, w coś owinąć, na czymś położyć, czy powiesić. Zawsze był ten sam rezultat- wszystko ładnie się prezentowało, ale moja praca gubiła się w tym.

Zmieniłam też program do robienia fotek na ten, którym fotografuje się jedzenie. I chyba lepiej zdjęcia powychodziły.

 

środa, 29 lipca 2020

Breloczek truskawka

Ostatnio haftuję takie małe bzdurki. To następna truskawka do mojej kolekcji.
Najpierw znalazłam wzór na Pintereście
Potem wyhaftowałam ten wzór
I uszyłam truskawkę
Przód. Fioletowe, duże kwiatki, ozdobiłam białymi koralikami

Truskawka z boku
Tył truskawki
Góra truskawki. Tym razem nie tradycyjnie z filcu, a z koronki, pozyskanej ze skrawka sukni ślubnej.
Całość góry wykończona jest koralikami zielonymi, by jednak trochę zieleni zaznaczyć.
Ponieważ truskawka ma być breloczkiem do kluczy, doszyłam do niej karabińczyk.

Tak wygląda truskawka wisząca
 Po raz pierwszy haftowałam na kanwie Aidzie 18ct. Poprzednie hafty były na kanwach 16ct i 14ct.
Chyba się już na drobniejszą nie zdecyduję.
Wielkość truskawki- 10 centymetrów
Materiały:
- kremowa kanwa Aida 18ct
- mulina DMC i Anchor, podwójna nitka. Kolory dobierałam sama,
- koraliki szklane, zielone oraz kremowe
- koronka sztuczna, biała