Blog o moich zmaganiach z "oporną materią" podczas tworzenia różnego rękodzieła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pawie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2024

Kilimek z ptakami w bajkowym stylu.


Na pierwszym kilimku wyhaftowałam ptaki w stylu,powiedzmy, ludowym. Więcej o nim TU

 Powiesiłam go na ścianie, między drzwiami, w holu. 

Z drugiej strony holu jest taka sama ściana. Pusta. To sobie pomyślałam, że może by tak wyhaftować kilimek na tę drugą ścianę. Założyłam, iż będzie też z ptakami, ale w innym stylu. Nie znalazłam odpowiedniego wzoru, to poskładałam go z różnych. 



 Ptaki to stylizowane pawie, dlatego dodałam do haftu błyszczącą nitkę, by podkreślić tę stylizacje oraz bajkowy charakter wzoru. Szkoda, że na zdjęciach nie widać tej nitki.

Starałam się też, by każdy ptak był w innej tonacji kolorystycznej.  

 

Chwosty zrobiłam z nici w kolorach współgrających z kolorami haftu.

Teraz w holiku wiszą dwa kilimki i ożywiają jego ściany. 

Materiały:

Tkanina- szary len.

Nici- mulina DMC podwójna i pojedyncza nitka, błyszczące nici melanż firmy Kreinik, pojedyncza nitka.

Chwosty- nici melanż,Miss Batik firmy Alize.

Kółka biżuteryjne.

Wielkość kilimka bez chwostów- 22/39 centymetrów.

Długość chwosta- 10 centymetrów.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Paw na jabłoni


Znalazłam sposób na wykorzystanie mulinek nowosolskich, o których pisałam TU oraz TU.  Ponieważ nie nadają się one do wypełniania elementów w hafcie płaskim i są dosyć grube, to pomyślałam sobie, że wyhaftuję nimi, na kanwie 14 ct., poduchę. Znalazłam fajny wzór i zabrałam się do pracy. Matko, ale się namęczyłam z przepychaniem nitki przez dziurki podczas stawiania, jeden obok drugiego, krzyżyków. W dodatku te nici wymagają igły z dużym uchem, co utrudniało jeszcze bardziej pracę. Niemniej po wyhaftowaniu całości stwierdziłam, że haft jest pięknie wypukły. Żadna mulina nie daje takiego efektu.
Haft jest przeznaczony na poduszkę, ale pokazuję go przed uszyciem To będzie cały poduszki przód, więc po uszyciu jej, zdjęcia  byłyby takie same.
Cały haft

 Góra
Dół



Oryginał jest na czarnej kanwie i do wyhaftowania wzoru użyto mniej kolorów. Ponieważ nie potrafię już haftować na czarnej kanwie, wyhaftowałam pawia na białej i zmieniłam kolory. Przyznaję, bez bicia, że mój haft zawiera mnóstwo błędów. Musiałam wzór zlepiać, bo jest w dwóch częściach i gdzieś właśnie na tych „zejściach”, pomyliłam krzyżyki. Była również mała katastrofa- zaplamiłam mazakiem kawałek kanwy. Na szczęście dało się uratować haft- kawałek dohaftowałam, dodając do wzoru oryginalnego jeden element.  Kto chce, może sobie poszukać, gdzie pokombinowałam, by haft był do użytku.
 Wzór
Wzór znalazłam na Pintereście oraz jest także TU

Powstaje drugi haft na poduszkę, bo zostało mi jeszcze sporo tych mulinek nowosolskich.
Materiały:
- tkanina: kanwa Aida 14 ct. Ta kanwa jest zbyt ścisła dla tych nici. Myślę, że na kanwie 12ct. haftowało by się nimi lepiej.
- nici: mulinki nowosolskie. Nici, w zależności od koloru, różnią się minimalnie grubością i szorstkością.
Wymiary- całość 40X40 centymetrów, haft- 25X25 centymetrów.





sobota, 12 października 2019

Zielony paw


Poducha, pokazana w poprzednim poście, powstała podczas Mistrzostw Europy w piłce siatkowej męskiej. Tego pawia haftowałam, kibicując sportowcom, startującym w Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce, w Doha. Kolejny haft powstaje podczas Pucharu Świata w siatkówce męskiej. Lubię haftować i przysłuchiwać się komentatorom, relacjonującym zawody oraz mecze z różnych dyscyplin. Opanowałam też nazwiska motocyklistów w MotoGP. Kibicuję koszykarzom, tenisistom i kolarzom. W ogóle w naszym domu przeważają programy sportowe.
Tego pawia nazwałam zielonym, ponieważ cały jest w tonacji zielonej. Kolory dobrałam sama, bo nie znalazłam haftu, odpowiadającego wybranemu przeze mnie wzorowi.

Góra haftu. Sam pawik jest mały i miałam kłopot z haftowaniem oka. Pióra na głowie wyhaftowałam muliną DMC Etoile.

Ogon pawia. Fioletowe elementy haftowałam również muliną DMC Etoile. Trochę widać połyskującą nitkę.

Lewa strona haftu.
Haft oprawiłam w ramko-tamborek. Na  zdjęciu jest oparty o książki, ale dołączył do kolekcji ptaszorów na ścianie.
 Tkanina- kremowa bawełna z domieszką sztucznej nitki,
Nici- mulina DMC, mulina DMC Etoile, mulina Anchor, mulina Ariadna.
Wielkość haftu: 16X13 centymetrów, ramka- średnica 25 centymetrów
Pawia haftowało mi się świetnie. Nie było z nim większych problemów, bo głównie zapełniałam kontury wzoru. Nici też fajnie się układały, a sam haft powstał szybko.
Wzór (https://yadi.sk/a/bc5hNzDE3VrZdR/5af912ee68c89a1a5046f7fa)





















wtorek, 11 czerwca 2019

Poducha z pawiem


To był kandydat na ufoka. Zwyciężyła moja ciekawość, jak wyjdzie ten nietypowy wzór w hafcie i tak ufok nie wypalił. W dodatku staram się upłynnić mulinę DMC Etoile, która mi jakoś nie leży i tylko zajmuje pudełko. Wzór haftu wygląda tak.


 A tak wyglądają jego wersje kolorystyczne.



Jest to rysunek, w gruncie rzeczy całkiem prosty, ale w tej prostocie jest jakieś wyrafinowanie. No i jest to wzór taki inny, niż te wszystkie tradycyjne pawie do haftu.
Na początku nie miałam pomysłu na ogon pawia. Nie chciało mi się haftować tła a na nim dopiero te pióra. Wydawało mi się także, że tak haftowany, będzie masywny. Wobec tego wyhaftowałam tylko kontur ogona i pióra.


 Natomiast tułów zahaftowałam cały, zmieniając wzór. Nie podobały mi się te geometryczne elementy.

 Muszę przyznać, że do wypełniania haftu mulina DMC Etoile nadaje się wspaniale. Zwłaszcza, że użyłam trzech nitek, które rozkładały się na tkaninie równomiernie. No i te błyski Etoile w końcu mocniej widać. Z drugiej strony trochę namęczyłam się przy haftowaniu linii, bo Etoile jest jak wełenka, zatem linie są takie „porowate”.


Po wyhaftowaniu pawia czegoś mi do całości brakowało. To miała być poszewka na poduszkę. Trochę samotnie wyglądał paw na środku wielkiej pustej przestrzeni. Obwódka z haftu? Taśma dekoracyjna? Koronka? Przymierzałam i wszystko było do bani. W końcu znalazłam wzór kwiatowy, nieduży, w sam raz do umieszczenia w rogach poduchy. 

 Nie bawiłam się już w tworzeniu wzoru lustrzanego, by w hafcie, na środku stykały się takie same elementy. Po prostu odwzorowałam go na tkaninie, lecąc dookoła poduchy. W ten sposób większy kwitek jest zawsze po lewej stronie.


 Haft kwiatowy zrobiłam mulinami DMC i Anchor. 
Tył poszewki uszyłam z białej bawełny.

Dane:
Przód poszewki: tkanina- kremowy len z domieszką sztucznej nitki,
Tył poszewki: biała bawełna
Nici: mulina firmy Anchor, mulina DMC , mulina DMC Etoile
Wielkość pawia- 20x18 cm
Wielkość poszewki 40x40 cm.

sobota, 3 listopada 2018

Paw i pawik



Pawie to piękne ptaki. W naturze mogę je długo obserwować bez znudzenia się. Nie znoszę ich przejmującego, ostrego krzyku. Paw jest wdzięcznym motywem, często stosowanym w różnych rodzajach sztuki. W krajach Bliskiego i  Dalekiego Wschodu, paw jest niezwykle popularny. Jego wizerunek można spotkać wszędzie. Na tkaninach, ubraniach, naczyniach itp., występuje haftowany, malowany, rzeźbiony…
Na Pintereście znalazłam taki motyw. Jest to malunek na tureckim talerzu.

Mój haft jest taki
Oka są równo haftowane, te dziwne nitki, ciemniejsze, to załamanie światła, a nie krzywa nitka. Głowę i szyję oraz ogon, haftowałam muliną DMC Etoile, która ma wplecioną połyskującą nitkę. Na hafcie wyraźnie widać ja na szyi, natomiast na ogonie słabiutko połyskuje. O mulinie DMC Etoile pisałam TU. Zmieniłam trochę kwiaty, ale chyba nie zepsuło to efektu.

Drugi wzór pawia jest haftem maszynowym, komputerowym. Spodobał mi się ten pawik.
 
Mój jest mniej doskonały. Trochę stonowałam kolory.
 Tkanina: oba pawie haftowane na lnie z domieszką sztucznej nitki: duży  na ecru, mały na szarym.
Nici: mulina firm DMC, Ariadna, Anchor, mlulina DMC Etoile, nici do haftu maszynowego Iris (Ariadna)- to złote obwódki na okach małego pawia.
Wielkosć:
- duży paw- średnica 16 cm,
- mały paw- wielkość 13 cm
Zdjęcie pawia z Netu.
Wzory pawi z Pinterestu.


niedziela, 19 sierpnia 2018

Szalone pawie


Post (a raczej zdjęcia) przeniesiony z 17 lipca 2016 roku, z bloga „Jaskółka”

 "Szalone pawie" ukończyłam w styczniu 2016 roku. Pawie- królewskie ptaki zawsze mi się podobały. Ich krzyk już niekoniecznie.  Podobno posiadanie piór pawich w mieszkaniu, przynosi pecha. Przynosi czy nie przynosi i tak nie miałabym ich gdzie trzymać. Piór zatem nie mam, ale wyhaftowałam sobie kilka pawi na jednym szalonym kilimku. Zrobiłam dużo zdjęć, ukazujących szczegóły crazy, ale niektóre są nieostre. Próbowałam je fotografować w różnych miejscach. Niestety, nie zawsze zdjęcia oddają efekt haftu. Crazy jest obszyty granatową, szeroką aksamitką, która tworzy ramę kilimka. 
Prawy, dolny róg kilimka- taki sobie mały pawik w towarzystwie motylków i dzikiego serducha. Jedna wielka improwizacja, bo już mi pomysłów brakowało (ta część kilimka haftowana była ostatnia).
 Tego pawia najbardziej lubię. Ten "błysk" w oku i gracja w pochylonej szyi. Obok fuksje, winogrona, jakiś robal i trzmiel. U dołu taśma pasmanteryjna i kwiatki haftowane owijkami.
 Następnym jest paw w stylu tureckim. Nad nim ważka, obok metalowa muszelka, motyl no i kwiatki, kwiatki...haft wstążeczkowy.
 To crazy nie samymi pawiami żyje. Jest też salamandra. Haftowanie jej dało mi nieźle popalić, bo materiał pod spodem bardzo się marszczył. I przyplątała się biała nitka- nie zauważyłam jej podczas fotografowania. Haftowanie crazy polega, między innymi, na tym, że szwy- łączenia kawałków materiałów, pokrywa się taśmami pasmanteryjnymi, na których haftuje się dodatkowo elementy lub przyszywa koraliki, albo szwy zahaftowuje się ekstra ściegami- szlaczkami.
 Jeszce inny pawik. Nieduży, bo i miejsca na niego było mało. To jest lewy dolny róg kilimka. W samym rogu biedronki, wyhaftowane za pomocą owijek.
 Kolejny paw. Wyhaftowałam same kontury ptaka, dlatego jest delikatny. Miejsce między grzbietem a ogonem, zapełniłam metalowymi, maleńkimi ważkami
 Motyl pasmanteryjny, naszyty na styku kilku kawałków materiału. Na koronkowym "gotowcu", naszyłam kolorowe koraliki i obszyłam żółtą nitką jego kontur.
 Bardzo kombinowany kwiat. Spód to element wycięty z gipiury, przymocowany koralikami i czerwonymi owijkami. W środku wyhaftowana tasiemkowa róża. Całość ozdobiona wyhaftowanymi wstążeczką liśćmi i zielonymi perełkami. Pod  kwiatkiem, taśma pasmanteryjna z dohaftowanymi elementami owijkowymi
 Nawet kot się na tym crazy znalazł. Było puste miejsce, to naszyłam mruczka. Pod kocurkiem, fantazyjny kwiatek. Najpierw naszyłam ażurowe kółko, a potem dohaftowałam płatki z wielobarwnych owijek.
 Na tym elemencie ćwiczyłam haft pętelkowy. Widać, że "zaszalałam" z pętelkami. Nie liczyłam, ale jest ich mnóstwo.
 Królewski paw w towarzystwie hinduskich kwiatów. Paw, jak paw- trochę konturu i cekiny. Jednak ta poza, to pochylenie głowy, ta dystynkcja:):) iście królewska. Natomiast kwiaty są haftowane na wzór kwiatów na hinduskich sari. Musi się błyszczeć i mienić. Kwiaty-beżowe- wycięte z lekko błyszczącej gipiury, przymocowane połyskującymi koralikami i niebieskimi "łapkami"- ścieg Pistils. W środku każdego z nich, umieszczony jest duży, opalizujący koralik.
 Tu widać wyraźnie te kwiaty
 Pomarańczowy motyl haftowany ściegiem Kadai Kamal. Tułów motyla haftowany ściegiem Janina. Do haftowania skrzydeł użyłam wielobarwnej muliny Anchor.
 Kolejne "maskowanie" zszycia - gałązki kwiatów i listeczków, uzupełnione pętelkami. Koszyczek też się na crazy znalazł.
 Jeden z dwóch robali. Bardzo mi się udał. Miałam problem z nałożeniem wzoru. W końcu narysowałam robala na bibułce, którą przypięłam do materiału. Następnie wyhaftowałam robala na bibułce, a po skończeniu "wydarłam" bibułkę spod haftu. Prosto i naukowo. Od tego czasu wszystkie drobne i kłopotliwe wzory tak haftuję. Skrzydła robala haftowane są wielobarwnym sztucznym jedwabiem.
 Drugi robal, haftowany takim samym sposobem, jak pierwszy. Sympatyczne brzydactwo. Bardzo urozmaica crazy.
 Nie ma crazy bez kwiatków. Jak są kwiatki, to musi być trzmiel. Tułów haftowany pętelkami. No i nie było się bez bibułki. Trochę spasiony ten trzmiel. Podobne żerują w ogrodzie na pysznogłówkach.
 Paw został opisany, zostawiamy go. Natomiast polecam, na zakrywanie szwów, gałązki winorośli. Trochę za małe zrobiłam liście- mogły być większe. Grona też niezbyt duże, ale crazy ma to do siebie, że składa się z mnóstwa drobnych hafcików i nie zmieściłaby się tutaj większa gałązka. Obok pawia, puste miejsce, wypełniłam koralikami.
 Niebieski , pasmanteryjny kwiatek okolony motylami- też pasmanteryjnymi. By  te elementy ożywić, naszyłam na nie różne koraliki.
 Na crazy można naszywać wszystko to, na co ma się ochotę. Powinno być zapchane do granic możliwości, bo to przecież szaleństwo jest. Smutno wyglądał ten buraczkowy, haftowany szlaczek. Naszyłam muszelkę i zrobiło się weselej.
 Ważka haftowana owijkami (odwłok) i wielobarwną nicią (skrzydła). Ładnie jej pomiędzy tymi różowymi kwiatami.
 Biedronki powstały na zasadzie- o boże, już nie mam pomysłu, co tu wsadzić. Znalazłam je na jakimś dziecięcym sweterku, prezentowanym w Necie. To crazy było pierwszym, na którym haftowałam ściegiem owijkowym. Proste owijki, jako płatki, poszły szybko, ale przy biedronkach trzeba owijkami nadać kształt owadowi. Prułam kilka razy. Myślę, że są udane.
 Tak wygląda kilimek w całości.  Haftowany środek ma wymiary 26cmx38 cm. Obramowany jest  aksamitką (2,5 cm).
 Haftowałam go dosyć długo. Nie planowałam całości, ponieważ nie na tym polega idea crazy. Owszem, najpierw wyhaftowałam pawie, bo to był motyw przewodni, a potem zapełniałam pozostałe puste miejsca. Bywało, że już miałam pomysł, a potem odkładałam, bo nie pasował do całości. Ten kilimek jest drugim kilimkiem w stylu crazy, wyhaftowanym przeze mnie. Ostatnio prezentowałam, na tym blogu, początek następnego. Na razie czeka na przypływ weny.