Lato zdecydowanie nie sprzyja haftowaniu. I to nawet nie brak czasu jest powodem, a letnia aura. Gorąco, sennie, wypoczynkowo- trudno się zmobilizować do wyhaftowania czegoś.
Dlatego długo trwało, zanim wyhaftowałam następnego ptaka do kolekcji.
Jest to kolejna czapla. Nic nie poradzę na to, że mam słabość do żurawi i czapli.😀😉
Tak wygląda wzór znaleziony na Pintereście (https://www.janetsearfossbatiks.com/Birds.html)
Mój haftWzór jest dosyć prosty, jednak
dużo czasu zabierała ciągła zmiana kolorów. I to zarówno przy haftowaniu ptaka,
jak i przy haftowaniu „kamienia”, na którym on stoi.
Tym razem natrudziłam się przy haftowaniu oka. Na zdjęciu czapla ma trochę "wkurzone", niezadowolone spojrzenie. Pewnie dokucza jej wiejący mocno wiatr, rozwiewający pióra.
Wzrok mojej czapli jest taki bardziej "mętny", jakby się szaleju najadła😃.
Może mniej to widać, patrząc na haft w całości, ale widać przy zbliżeniu
I jeszcze raz cały haftMateriały:
- tkanina: Vintage Murano 32 ct lazurowo- niebieskie
- nici- mulina DMC, Anchor, Ariadna- podwójna oraz pojedyncza nitka
Wymiar haftu- 16x8 centymetrów
Miłego dnia.













