Najpierw robiłam wprawki w ściegach Needlepoint i Hardanger.
Potem zrobiłam pierwsze biscornu tymi ściegami TU.
Następne są dwie zawieszki wykonane tym haftem
Haftowane przody zawieszek
I gotowe zawieszki
Ta zawieszka jest zszywana klasycznie- przód oraz tył z kanwy i zszycie na bokach, jak w biscornu. Ozdobiłam ją kupionym chwościkiem biżuteryjnym.
Z tą zawieszka miałam kłopot. Wyhaftowana jest na monokanwie, co dla mnie jest nowością w zszywaniu takich drobiazgów, a w dodatku zostawiłam sobie zbyt mało kanwy na brzegach. Podkleiłam, zatem, haft białym filcem. Haft ozdobiłam koralikami, a zawieszkę koralikiem- wisiorkiem.
Trzecia zawieszka to już wyższa szkoła jazdy w zszywaniu. Do jej wykonania potrzebowałam dwie, jednakowych rozmiarów, haftowane części. To muszą być kwadraty o takich samych długościach boków.
Zszywamy tak:
- najpierw zszywamy w jednym kwadracie dwa sąsiadujące boki- powstanie nam "trójkąt" (taki otwarty górą rożek),
- tak samo zszywamy drugi kwadrat (mamy teraz dwa rożki)
- rożki przykładamy do siebie tak, by szwy były po dwóch stronach zawieszki
- zszywamy "na okrągło" razem rożki, zostawiając miejsce na wypełnienie
- wypełniamy zawieszkę i zszywamy do końca.
Problem z tego typu zawieszkami polega na trudności w zszywaniu części. Im mniejsze kwadraty, tym trudniej zszyć "rożki" w zawieszkę.
Dlatego ta moja pierwsza zawieszka tego typu nie jest elegancka. Kwadraty naprawdę były maleńkie- zawieszka ma 5,5 centymetra wysokości. Jednak nauczyłam się czegoś nowego przy jej wykonywaniu i to sobie cenię.







