"Każdy widzi swoją twórczość inaczej, ponieważ pozostawia wiele do własnej wyobraźni." Ray Baptiste

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Zawieszka z chwostem


Kiedy duży haft mnie męczy, robię różne  drobiazgi „do niczego”.  Powstał kolejny. Taki sobie wisiorek- zawieszka. Całość to mój projekt, tylko kształt zawieszki wzorowany jest na pomysłach z Pinterestu.
Po kolei każdy bok zawieszki- wykonałam je różnymi kolorami



A tak wygląda zawieszka wisząca


Materiał
Kremowy filc,
Nici: mulina DMC Variations (główne płatki kwiatów),  nici metalizowane, białe tęczowe, Metalu/Metalu ( uzupełnienie między płatkami), Kordonek TULIP firmy Yarn Art. (chwost)
Perełki małe- tło
Perełki –pastylki- środki kwiatów
Perełki większe- przy chwoście i u góry zawieszki
Ściegi: Pistils- płatki, Buttonhole- zszycie elementów
Wymiary: całość 13 cm, chwost 6 cm, szerokość ścianki 5,5 cm

Inspiracja

Wzory- szablony
Link do strony:https://www.inspirationsstudios.com/product/spirit-of-peace/

 

sobota, 22 czerwca 2019

Jeszcze trochę staroci- poduszki, poduszki, poduszki

Haftuję teraz trochę większy projekt, a że nie lubię zastoju na blogu, poszukałam trochę w moim archiwum i znalazłam jeszcze trochę zdjęć rzeczy, które zrobiłam i nie pokazałam. Jestem zaskoczona, że tyle tego jest. To znaczy, że przez ostatnie, powiedzmy 10 lat, takie multum haftów i różnych rzeczy powstało.
Zdjęcia niezbyt dobre- powstawały w czasach, kiedy starałam się "opanować" aparat fotograficzny w ogóle, dlatego nie umiałam robić zdjęć swoich wytworów. Tej sztuki, niestety,  nie opanowałam do dzisiaj. 
Haft płaski na poduszce. Dosyć stara sprawa, ale już wtedy ciągnęły mnie hafty z ptakami. Ten akurat prosty i trochę "naiwny". Tło stanowi kretonik, a boki haftu ozdobiłam haftowaną krajką.
 A te poduchy to prototypy. Kiedy straciłam pracę, szukałam jakiegoś źródła zarobku. Wydawało mi się, że rękodzieło jest doskonałym sposobem na zarabianie. Nie muszę chyba tłumaczyć, że byłam w tak zwanym mylnym błędzie i to ogromnym. Może gdzieś w świecie takie rzeczy się docenia, ale nie u nas. Tak, chętnie biorą, ale za darmo, bo wicie, rozumicie, przecież ty to lubisz i traktujesz jako odpoczynek.NO.
W każdym razie znalazłam pracę i wszelkie pomysły zarabiania na rękodziele, odleciały w siną dal.
Na ciemnobrązowym welurze naszyte kwiaty zrobione na krośnie. Wazony są aplikacjami z innego weluru, ozdobione perełkami, listki z filcu.
 Koszyczek jest z przelatanej żółtej wstążki, kwiaty zrobione na krośnie, listki z filcu.
Następna poduszka jest z haftem łabędzia w kwiatach. Jest cała seria takich łabędzi. Poprzestałam na jednym. Dosyć łatwo i szybko się haftuje, niemniej znudziło mi się i "poleciałam" za innymi pomysłami. Haft na szarym lnie, tło poduszki to kretonik w kwiatki- resztka z materiału na moją sukienkę.
A tutaj próba haftu czarnego (blackworku). Mam nadzieję, że nie widać tego multum błędów, które zrobiłam. Ogólnie całość przedstawia panienkę z różami:):):):) I tak miało być. Haft obszyty koronką i ozdobiony motylkami pasmanteryjnymi. Tło stanowi piękny ryps w kwiaty vintage. Tym haftem zrobiłam jeszcze dwie zawieszki i na razie na tym poprzestałam. Wbrew pozorom nie jest to łatwy haft.
.
Ostatnie zdjęcie przedstawia poduszkę, którą wyhaftowałam tacie ( 15 lat temu). On leśnik- poducha z jeleniem. Pamiętam, że wzór wzięłam z jakiejś starej Burdy. Był czarny z takimi diabelskimi oznaczeniami, które musiałam odcyfrowywać przez lupę. Ponieważ to był prezent jubileuszowy- wytrwałam i wyhaftowałam. Chyba wtedy powoli zaczęłam nabierać lekkiego wstrętu do hafu krzyżykowego. I pewnie zostałby on we mnie do teraz, gdyby nie to, że pojawiły się wyraźne wzory kolorowe, co jest sporym ułatwieniem.
 Mam jeszcze trochę takich zasobów. Na razie nie potrafię się w nich doszukać pewnej małej torebeczki, którą (jak znajdę) pokażę.


wtorek, 11 czerwca 2019

Poducha z pawiem


To był kandydat na ufoka. Zwyciężyła moja ciekawość, jak wyjdzie ten nietypowy wzór w hafcie i tak ufok nie wypalił. W dodatku staram się upłynnić mulinę DMC Etoile, która mi jakoś nie leży i tylko zajmuje pudełko. Wzór haftu wygląda tak.


 A tak wyglądają jego wersje kolorystyczne.



Jest to rysunek, w gruncie rzeczy całkiem prosty, ale w tej prostocie jest jakieś wyrafinowanie. No i jest to wzór taki inny, niż te wszystkie tradycyjne pawie do haftu.
Na początku nie miałam pomysłu na ogon pawia. Nie chciało mi się haftować tła a na nim dopiero te pióra. Wydawało mi się także, że tak haftowany, będzie masywny. Wobec tego wyhaftowałam tylko kontur ogona i pióra.


 Natomiast tułów zahaftowałam cały, zmieniając wzór. Nie podobały mi się te geometryczne elementy.

 Muszę przyznać, że do wypełniania haftu mulina DMC Etoile nadaje się wspaniale. Zwłaszcza, że użyłam trzech nitek, które rozkładały się na tkaninie równomiernie. No i te błyski Etoile w końcu mocniej widać. Z drugiej strony trochę namęczyłam się przy haftowaniu linii, bo Etoile jest jak wełenka, zatem linie są takie „porowate”.


Po wyhaftowaniu pawia czegoś mi do całości brakowało. To miała być poszewka na poduszkę. Trochę samotnie wyglądał paw na środku wielkiej pustej przestrzeni. Obwódka z haftu? Taśma dekoracyjna? Koronka? Przymierzałam i wszystko było do bani. W końcu znalazłam wzór kwiatowy, nieduży, w sam raz do umieszczenia w rogach poduchy. 

 Nie bawiłam się już w tworzeniu wzoru lustrzanego, by w hafcie, na środku stykały się takie same elementy. Po prostu odwzorowałam go na tkaninie, lecąc dookoła poduchy. W ten sposób większy kwitek jest zawsze po lewej stronie.


 Haft kwiatowy zrobiłam mulinami DMC i Anchor. 
Tył poszewki uszyłam z białej bawełny.

Dane:
Przód poszewki: tkanina- kremowy len z domieszką sztucznej nitki,
Tył poszewki: biała bawełna
Nici: mulina firmy Anchor, mulina DMC , mulina DMC Etoile
Wielkość pawia- 20x18 cm
Wielkość poszewki 40x40 cm.