Blog o moich zmaganiach z "oporną materią" podczas tworzenia różnego rękodzieła.

poniedziałek, 7 maja 2018

Jaskółka


- A dlaczego ty jeszcze nie wyhaftowałaś jaskółki? Tyle  masz ptaków, a brakuje jaskółki?- zapytał Jaskół całkiem poważnie.
No właśnie, zastanowiłam się, dlaczego nie mam w swojej kolekcji haftu jaskółki?  Kilka razy już podchodziłam do takiego haftu i zawsze rezygnowałam. Może dlatego, że wzory wydawały mi się zbyt oczywiste lub infantylne? A może dlatego, że większość tych wzorów była do wyhaftowania ściegiem krzyżykowym, za którym nie przepadam? To musiał być taki wzór, który nie zniechęciłby mnie, i którego haftowanie sprawiłoby mi na końcu satysfakcję.  Przeszukałam pół Pinteresta- nie znalazłam nic chwytającego za serce. Złapałam się, zatem, ostatniej deski ratunku, jaką są wzory tatuaży. Już parę takich wyhaftowałam. Są w miarę łatwe i często są oryginalne. Znalazłam jaskółkę.

Mój haft.

Niby prosty wzór, a wcale nie haftowało się łatwo. Jak zawsze miałam problem z doborem kolorów. Jaskółki mają ceglaste plamy pod dziobem, moja ma tors cały biały. Jaskółki mają szare pióra, moja jest w tonacjach szaro- niebiesko- granatowych. Te wijące się zieloności też są w innej tonacji niż w oryginale. Ale jest, moja pierwsza jaskółka. Może nie ostatnia.
Haft na szarym lnie.
Nici firm: DMC, Anchor, Ariadna, DMC Variations (zielone łodygi)


Oryginał

piątek, 4 maja 2018

Perliczka w stylu Tingatinga


Był ptak w stylu hinduskim, były ptaki w stylu pensywalskim i ptaki w innych, różnych, stylach, to teraz jest ptak w stylu afrykańskiego Tingatinga.
Nazwa stylu, a raczej sztuki w tym stylu wzięła się od nazwiska afrykańskiego twórcy charakterystycznych malowideł.

„Tingatinga urodził się w 1932 roku w rejonie Tunduru , na granicy południowej Tanzanii i Mozambiku , w etnicznej społeczności Mmakua . [1] Uczęszczał tylko do szkół podstawowych. W latach pięćdziesiątych przeniósł się najpierw do Tangi (gdzie przez pewien czas pracował jako robotnik na plantacjach sizalu ), a stamtąd do Dar es Salaam (wówczas stolicy kraju), gdzie został zatrudniony jako sługa brytyjskiego urzędnika. W Dar es Salaam Tingatinga zaczął eksplorować różne formy ekspresji artystycznej; po chwili muzyk zaczął malować. Jego pierwsze prace to głównie wizerunki stylizowanych lub fantastycznych zwierząt, wykonane z odpadów (drewno, masonit , farba rowerowa ). Silne ograniczenia w doborze materiałów spowodowały opracowanie pierwszych charakterystycznych cech jego stylu, takich jak bardzo jasne kolory i wzór poprzez nałożenie różnych kolorów, w połączeniu z obrazowym ogólnym naiwem . Prace te odniosły wielki sukces wśród europejskich turystów , dzięki czemu Tingatinga wkrótce mogła stworzyć własne warsztaty malarskie z gronem uczniów.
W 1972 roku Tingatinga został zabity przez policjanta, który go pomylił za uciekającego bandytę. Jego szkoła malarstwa przetrwała jego śmierć, tworząc społeczeństwo znane najpierw jako Tingatinga Partnership, a następnie jako Tingatinga Arts Cooperative Society, które zrodziło gatunek o tej samej nazwie.”



„Tingatinga to współczesny gatunek malarski z Tanzanii, nazwany na cześć swojego założyciela samouka, Edwarda [Eduardo] Said Tingatinga (1932 - 1972, b. Nakapanya, wcześniej Namochelia, Tanzania). W wieku 38 lat ES Tingatinga stworzył nieformalny ruch artystyczny, starając się uzupełnić swój skromny dochód. Narzędzia nowej, znalezionej w handlu, lakierowanej emalii rowerowej i płyty sufitowej o wysokim połysku, przedstawiające kolorowe, ale płaskie wizerunki zwierząt, takich jak ptaki, hieny, gepardy i inne zwierzęta znalezione na afrykańskiej sawannie, a także sceny z życia codziennego i ducha figury. Tingatinga wyprodukował pracę tylko cztery lata przed swoją przedwczesną śmiercią. Jego twórczość ma ogromny wpływ na innego znanego artystę z Afryki Wschodniej, George'a Lilangę. Ruch Tingatinga do dziś zapewnia środki utrzymania wielu malarzom w Tanzanii. Tradycja, która nie jest zgodna z zachodnią normą wyjątkowości. Obrazy Tingatinga są produkowane masowo, motywy są kopiowane w kółko i dalej i dalej rozwijane.”
Mój ptak jest nieco odmienny od pozostałych, już tu przedstawionych, bo nie jest stricte haftowany, a raczej jest on aplikacją, uzupełnioną haftem. Korpus ptaszydła jest ze sztucznej skórki, stosowanej do podszywania biżuterii. Reszta ptaka to haft pętelkowy- kropki i haft nakładany oraz sznureczkowy. Pętelkami wyhaftowałam również „łączkę”. Całość jest na błękitnym płótnie bawełnianym. Nici jak zawsze- firm Anchor, DMC i Ariadny.
Na początku postu jest zdjęcie oryginału
Mój haft

niedziela, 15 kwietnia 2018

Księżycowa sowa


W swoim profilu Norma J. Burnell pisze tak (1):
„Magia natury jest tym, co mnie inspiruje. Od małych kolibrów, które latem odwiedzają mój ogród, do wielkich rogatych sów słyszanych w zimowe noce ... w powietrzu czai się magia!
  Jestem artystą, ilustratorką i dyplomowanym nauczycielem Zentangle, i jestem zaangażowana w sztukę przez całe moje życie. Zilustrowałam 3 kolorowanki dla dorosłych, „Wiadomości z twoich kątów”, „Wiadomości od wróżek” i  „Wiadomości od syren”, wszystkie opublikowane przez Hay House Publishing.
  Jestem także autorem Warsztatów Paper Doll Fashion, opublikowanych w 2016 roku przez Walter Foster Publishing. Innymi książkami Waltera Fostera, do których przyczyniłam się są The Art of Zentangle i The Art of Fashion Tangling.
Wszystkie moje książki są dostępne w Amazon i innych księgarniach internetowych, a także w serwisie eBay.
Uwielbiam wróżki i fantazje - syreny, smoki, fae wszelkiego rodzaju.  

Odkrywając sztukę Zentangle w 2010 roku, zacząłem włączać "sploty" w moje fantastyczne rysunki i tym samym narodziło się "Bajki-Tangle ™". Dyplom nauczyciela Zentangle® otrzymałem w październiku 2011 r. W 7. programie Zentangle Teacher Training w Providence, RI.”
1. Wkleiłam tłumaczenie oryginalne strony.
Tu można zobaczyć, jak kolorować rysunki Normy.

A tu jej rysunki

W mojej ptasiej kolekcji mam już jedną sowę, ale jest ona na kilimku, wkomponowana w jakobińskie kwiaty. Przyszła kolej na sowę w zupełnie innym stylu. Tych sówek w wykonaniu Normy jest parę.Np. taka
i taka
albo taka
albo dwie

 Co jedna to fajniejsza, ale „Księżycowa sowa” Normy J. Burnell spodobała mi się najbardziej.
 Wyhaftowałam ją prawie w tej samej kolorystyce, w jakiej jest oryginał. Natomiast nie wyhaftowałam księżyca. Po prostu kopiując wzór, zapomniałam o nim, a potem doszłam do wniosku, że wcale nie jest on potrzebny. 
Moja sowa bez księżyca
Tkanina- szary len.
Nici firmy Anchor, DMC, Peri Lusta i Ariadna.
Uwagi? Żadnych, no prawie żadnych, bo... dziubdziania było sporo i obszywania elementów drobnych też sporo. Jednak haftowało się szybko i z przyjemnością:)









środa, 11 kwietnia 2018

Fraktur- nowa hafciarska inspiracja


W poszukiwaniu inspiracji do haftu, natknęłam się w Necie na fajne ilustracje ptaków.

Wiele z nich było podpisanych „Fraktur, Pensylwania.”  
 Moja natura nie znosi próżni w wiedzy, toteż grzebnęłam jeszcze głębiej w Necie i znalazłam informację na ten temat. Oczywiście nie po polsku, musiałam skorzystać z translatora, a potem redagowałam z polskiego na polski.
Fraktur jest bardzo starą sztuką i pochodzi z Niemiec, a rozpowszechniona została również w Pensylwanii.

Na przestrzeni 100 lat, od 1720 do 1820 roku w Pensylwanii osiedliło się ponad 100 000 emigrantów.
Imigranci pochodzili głównie z Górnego Renu i osiedlali się blisko siebie, więc ich dialekty i tradycje mieszały się, tworząc holenderski dialekt Pensylwanii i ludową kulturę Pensylwanii.
To germańskie dziedzictwo znalazło się we wszystkich obszarach ich życia: metodach uprawy, ubiorze, jedzeniu, architekturze kościołów i domów, nauczaniu oraz kolorowej sztuce ludowej „fraktur” (wymawiane frok-tour)
 „Fraktur jest terminem dla barwnej, bardzo artystycznej i często opracowywanej iluminowanej sztuki ludowej wykonanej atramentem i akwarelą, zwykle na papierze. Termin "podświetlony" odnosi się do epoki przed drukowaniem, kiedy początkowa litera lub słowo w manuskrypcie zostało ozdobione wyszukanymi maswerkami i miniaturowymi projektami wykonanymi w jasnych kolorach.
Słowo "fraktur" ma ten sam pierwiastek co "złamanie" i odnosi się do wczesnego germańskiego kroju pisma. W typie fraktur litery alfabetu łacińskiego są tworzone przez proste łamane kreski i wiele kątów w porównaniu do zaokrąglonego kroju pisma antycznego (wspólnego). Krój pisma Fraktur został opracowany w XVI wieku i był używany w większości Niemiec do czasu, gdy naziści zabronili go w 1941 roku.
 
Używanie przez nas terminu "fraktur" do opisywania dzieła sztuki bierze swoją nazwę od praktyki wczesnych scrivenerów, polegającej na naśladowaniu typu fraktur, gdy ręcznie narysowali słowa na domowych dokumentach, które rejestrowały narodziny, chrzty, małżeństwa, domowe błogosławieństwa lub inne tego typu sprawy. Twórca frakturu często upiększał swoją pracę jasnymi rysunkami różnych ptaków (prawdziwych i wymyślonych), tulipanów, aniołów, syren, żołnierzy, zwierząt, winorośli i geometrycznych wzorów i wzorów jego fantazji.”
Więcej na ten temat można przeczytać w artykule pod tym linkiem (wrzucić do translatora)
Na początek, do haftu, wybrałam dwa małe wzory.

  Przerobiłam je według swojego widzi mi się, to znaczy wykonałam je różnymi ściegami i w różnych kolorach. 


Nie trzymałam się oryginałów, według których powinnam haftować tylko haftem płaskim. Haftowało się szybko i bez problemów.

Tkanina- szary len
Nici firm: Peri Lusta, DMC Anchor, Ariadna i Yabali
Ściegi- nitkowy, francuska pętelka i owijki (haft rococo), łańcuszek i ścieg sznureczkowy